„Przebudzenie” – najnowsza powieść Stephena Kinga

O tym, że Stephen King jest mistrzem powieści grozy nie trzeba przekonywać nikogo. 13 listopada br. ukazała się jego najnowsza książka pt. Przebudzenie. Czy warto po nią sięgnąć?Jak najbardziej tak, bo to King w najlepszym wydaniu!

Autor i tym razem nie zawiódł swoich fanów. Powiem nawet więcej, w tej książce wrócił do swojego dawnego, mrocznego stylu, który można znaleźć w Bastionie, Miasteczku Salem i innych starszych powieściach. Przebudzenie czyta się przyjemnie, a z każdą kolejną stroną odkrywa się coraz mroczniejszą naturę głównych bohaterów. Początkowo akcja rozwija się bardzo dynamicznie, jednak później zaczyna coraz bardziej zwalniać i opisy, które można by zawrzeć na kilku stronach rozrastają się do kilkudziesięciostronicowych, a punkt kulminacyjny wydarzeń pojawia się niemal na samym końcu. To może powodować zawód i frustrację, jednak taki jest styl Kinga i osoby, które choć raz zetknęły się z jego twórczością, doskonale zdają sobie z tego sprawę. Bez wątpienia powieść wciąga i kolejne zdania po prostu się „pochłania”, nie zważając na upływający czas.

Co więcej, można w niej znaleźć mnóstwo symboli, toposów i odwołań, dzięki którym autor umiejętnie łączy świat realny z fantastycznym i sprawia, że doskonale się przenikają. Książka jest przesiąknięta motywem śmierci i lękiem, który wzbudza wśród postaci, więc w trakcie czytania można niemal namacalnie poczuć tę niesamowitą grozę.

Przebudzenie to idealna książka na jesienno-zimowe wieczory. Fani Kinga z pewnością nie będą zawiedzeni, jeśli postanowią po nią sięgnąć!