Język internetu – poprawne i niepoprawne użycie słowa „żeśmy”

Żyjemy w świecie pełnym informacji. Internet jako stosunkowo nowy środek przekazu informacji z każdym kolejnym rokiem zwiększa swoje znaczenie i zastosowanie. Liczba użytkowników, czy też instytucji podłączonych do internetu wciąż rośnie.

Internet jako bogate źródło informacji wprowadził pewne reguły upraszczania zdań, jak i pojedynczych wyrazów, które zostały zaakceptowane przez użytkowników sieci. Osoby te podczas szybkiego pisania nie zawracają sobie głowy poprawianiem literówek i nie zwracają uwagi na ortografię. Takie skrócone wyrazy nazywamy akronimami. Jak zatem wygląda sytuacja z wyrazami „żem”, „żeś” , „żeśmy” i „żeście”, które bardzo często używane są przez współczesnych Polaków? Czy ich stosowanie jest poprawne, czy też nie? Zauważmy, że słowa „ żem”, „żeś” , „żeśmy” i „żeście” pojawiają się głównie w swobodnej mowie potocznej, nie zaś w języku pisanym. Przykładami takich potocznych użyć są np. „Jak żem był we Wrocławiu, to akurat cały dzień świeciło słońce”, „Dlaczego żeś wczoraj do nas nie przyszła?”, „Żeśmy o tym rozmawiali przez całą noc „, „Kiedy żeście się o tym dowiedzieli?”. Jeśli się przyjrzymy powyższym zdaniom, to możemy zauważyć, że słówka, o które nam chodzi, znaczą coś dopiero wtedy, gdy połączymy je z odpowiednim czasownikiem – „żem był”, „żeś przyszedł”, „żeśmy rozmawiali”, „żeście się dowiedzieli”. Połączenie te są równoważne czasownikom w różnych osobach czasu przeszłego: „żem był”= „byłem”, „żeś przyszedł” = „przyszedłeś”, „żeśmy rozmawiali”= „rozmawialiśmy”, „żeście się dowiedzieli” = „dowiedzieliście się”. A więc, opisywane tu słówka są końcówkami osobowymi czasowników, przed którymi umieszcza się cząstkę „że-„, i następnie tę całość stawia się przed czasownikiem, używanym w takim wypadku już bez końcówki 1. i 2. osoby (nikt nie powie „żeśmy zrobiliśmy”, tylko: „żeśmy zrobili”).

Dlaczego więc mówi się „żeśmy zrozumieli”, skoro można powiedzieć zrozumieliśmy? Otóż przyczyny należy upatrywać w tym, że czasowniki w czasie przeszłym z odpowiednimi końcówkami osobowymi są zazwyczaj długie i powodują pewną monotonię wypowiedzi. Często wahamy się, jak je akcentować (np. zrozuMIEliśmy, czy zrozumieLIśmy).

Podane informacje są wyjaśnieniem, ale nie uzasadnieniem użycia owych słówek w takich zdaniach, jak wcześniej cytowane. Uważa się bowiem, że używanie „żem”, „żeś”, „żeśmy”, „żeście” jest niepoprawne w starannej polszczyźnie i niedopuszczalne we wszelkich odmianach języka. Dziś zdania bardziej przypominają powieści, niż żywą mowę. Wiele osób, zwłaszcza należących do starszego i średniego pokolenia bardzo razi mówienie „żeśmy przyszli”, czy „żem, to zrobił” i kojarzy się im z polszczyzną ludzi niekulturalnych, czy jak to się inaczej ujmuje – „wypowiadających się wulgarnie i z domieszką przekleństw”. Niestety takie zjawisko skracania wyrazów obserwuje się w przestrzeni internetowej coraz częściej. Na zakończenie można wspomnieć, że możliwość swobodnego wypowiadania się w internecie niestety posiada negatywne skutki, m.in. prowadzi do nadużyć.